Jeśli jeździsz Volkswagenem Caddy lub Golfem, to całkiem prawdopodobne, ze wewnętrzną część drzwi w twoim aucie wyprodukowano właśnie w Swarzędzu. Do wytłoczki z blachy montuje się tutaj cały szereg prowadnic szyb, rolek i cięgien oraz elementów zamka. Później cały ten zespół ląduje pomiędzy zewnętrzne poszycie drzwi i płat tapicerki od środka.
Ponieważ pracę miałem rozpocząć we wtorek rano, przyjechałem na miejsce już w poniedziałek wieczorem. W ciągu dnia było ciepło i słonecznie, więc liczyłem na spacer przed snem, w miły letni wieczór. W końcu jeszcze sierpień. Pierwsze zaskoczenie spotkało mnie w momencie wysiadania z samochodu. Choć przez całą drogę w aucie było 21 stopni, po otwarciu drzwi owiał mnie jesienny chłód. Drugie zaskoczenie odczułem, gdy pani w recepcji zapytana o atrakcje wizualne Swarzędza popatrzyła się na mnie z zakłopotaniem i spytała się "A czego się Pan spodziewa?".
Pomimo mało zachęcających zapowiedzi zaniosłem walizkę do pokoju i ruszyłem na miasto w poszukiwaniu moich widoków. Lato zbliża się do końca i zdaje się, że już nadeszła pora na nocne zdjęcia miasta. Przy takiej pracy jak moja, na nic innego chyba nie mam co liczyć.