Wyszło na to, że jeszcze przez jakiś czas będę częstym gościem w Norwegii. Nawet się z tego ucieszyłem. W końcu spędzenie kilku tygodni w Stavanger to coś ciekawszego niż spędzenie tych samych tygodni w Kutnie. Bardzo podobała mi się też koncepcja pracy przez trzy tygodnie non stop. Klient był pełen niespożytego zapału, a dla mnie to dwa darmowe weekendy na zwiedzanie.
W czasie mojego pierwszego pobytu pogoda mnie rozpieszczała i było słonecznie. Zrobiłem zatem założenie, że tak musi być przez całe norweskie lato. Rozumiem, że zimą będzie ciemno, ale w lecie musi przecież świecić słońce, więc należy wykorzystać każdą nadarzającą się okazję na zwiedzanie.