Spaliłem czajnik. Niby bezprzewodowy czajnik jest automatyczny, ale jednak się przepalił. Dlaczego? Ponieważ w Anglii wszystko jest inne.
Polski czajnik ma w sobie wyłącznik termiczny. Jeśli podnoszę włączony czajnik z podstawki, to on się automatycznie wyłącza. Jeśli wylewam całą wodę z czajnika, to grzałka się rozgrzewa i czajnik się wyłącza. Ale nie w Anglii. Tu czajniki mają szczelne pokrywki i jak się woda w nich zagotuje, to para wytwarza ciśnienie, które specjalną rurką jest przekazywane do stopki czajnika. I to ono właśnie wyłącza grzałkę. A jak ktoś wyleje całą wodę z czajnika? To nie ma już z czego robic pary, nie ma ciśnienia i pusty czajnik się nie wyłącza!
Tak więc odprowadzany ciężkimi spojrzeniami współmieszkańców poszedłem do pobliskiego sklepu. W Erdington sklepy są prowadzone najczęściej przez Pakistańczyków więc fakt, że to był niedzielny poranek nie powinien im przeszkadzać. W końcy muzułumanie świętuja w piątki. Jakież było moje zdumienie, gdy sprzedawca uprzejmnie mie wyprosił ze swojego sklepiku, gdyż teraz zamierza się pomodlić o udany dzień.
Teraz na wszelki wypadek trzymam zawsze przynajmniej litr wody w naszym nowym, ślicznym, wiśniowym czajniku.
Skoro i tak już muszę tyle jeździć, to się trochę porozglądam. Gdyby nie fotografia, nie zauważyłbym wielu atrakcyjnych rzeczy.
poniedziałek, 21 maja 2018
niedziela, 20 maja 2018
Midlands Air Festival - 2
Festiwal został zorganizowany na błoniach arystokratycznej rezydencji Ragley Hall. Zaskoczeniem dla mnie było to, że nadal mieszkają w nim angielscy arystokraci i nie jest to muzeum ale żywy dom. Na łące lądować mogły jedynie samoloty przystosowane do lotnisk trawiastych, więc wszystkie większe maszyny pojawiały się jedynie w powietrzu.
Pierwszą atrakcją była replika brytyjskiego myśliwca z czasów Pierwszej Wojny Światowej; Se5a Scout. Zrozumiałem wtedy, że skoro Anglia jest tak zapatrzona w swoją historię, to nic dziwnego, że funkcjonuje tu cały przemysł rekonstrukcji starych maszyn parowych, samochodów i samolotów. Można było nie tylko zobaczyć samolot, wsiąść do jego kokpitu ale również posłuchać na żywo opowieści o konkretnych pilotach, bitwach lotniczych czy misjach zrealizowanych tymi samolotami. Więcej ilustracji, ale niestety cudzych, jest na youtubie:
https://www.youtube.com/watch?v=SbWskc9vCyE
Dla większości gości to był piknik urozmaicony pokazem samolotów.
A tymczasem piloci popisywali się na niebie; głośne helikoptery;
Cichy pół samolot a pół szybowiec;
Samoloty zabytkowe, lekkie i ciężkie;
Tymczasem niektórzy bardziej zamożni widzowie byli już znużeni i chcieli wracać do domu przed końcem imprezy;
A tymczasem na niebie było ciągle coś do oglądania;
Do zobaczenia w Cosford.
Pierwszą atrakcją była replika brytyjskiego myśliwca z czasów Pierwszej Wojny Światowej; Se5a Scout. Zrozumiałem wtedy, że skoro Anglia jest tak zapatrzona w swoją historię, to nic dziwnego, że funkcjonuje tu cały przemysł rekonstrukcji starych maszyn parowych, samochodów i samolotów. Można było nie tylko zobaczyć samolot, wsiąść do jego kokpitu ale również posłuchać na żywo opowieści o konkretnych pilotach, bitwach lotniczych czy misjach zrealizowanych tymi samolotami. Więcej ilustracji, ale niestety cudzych, jest na youtubie:
https://www.youtube.com/watch?v=SbWskc9vCyE
Dla większości gości to był piknik urozmaicony pokazem samolotów.
A tymczasem piloci popisywali się na niebie; głośne helikoptery;
Samoloty zabytkowe, lekkie i ciężkie;
Tymczasem niektórzy bardziej zamożni widzowie byli już znużeni i chcieli wracać do domu przed końcem imprezy;
A tymczasem na niebie było ciągle coś do oglądania;
Do zobaczenia w Cosford.
Midlands Air Festival
Ponieważ wybieram się na pokazy lotnicze w Cosford, zorganizowane dla uczczenia stulecia RAF, postanowiłem zawczasu trochę poćwiczyć. Odnalazłem więc najbliższa imprezę o nazwie zawierającej słowo "Air" i w pierwszą sobotę po powrocie do Anglii pojechałem do Ragley Hall.
Okazało się, że był to raczej festyn dla rodzin z dziećmi niż pokazy lotnicze z prawdziwego zdarzenia. Na szczęście pokazywali też duże statki powietrzne, więc nawet bez specjalnego teleobiektywu dało się to fotografować.
Balon na ciepłe powietrze wygląda trochę śmiesznie zanim się całkiem napełni, ale samo jego napełnianie jest już całkiem ciekawym widowiskiem.
Pierwsza wyprostowała sie reklama "Barcalays - Home Insurance". Zauważ dwa koty siedzące na dachu ;)
Balony o specjalnych kształtach są głównie używane do celów reklamowych. Master Yoda zapewnie reklamował wszystko co związane z Gwiezdnymi Wojnami.
Wieczorem zatłoczona łąka zaczęła stopniowo pustoszeć.
Najbardziej skomplikowanym kształtem okazał się Motocyklista. Ale też najtrudniej było nim sterować.
Ponieważ był to dzień królewskiego ślubu Harrego i Meghan, na widowni ustawiono wielki ekran, na którym znudzeni, w sumie cichymi, balonami mogli śledzić najgłośniejsze wydażenie tego dnia.
Okazało się, że był to raczej festyn dla rodzin z dziećmi niż pokazy lotnicze z prawdziwego zdarzenia. Na szczęście pokazywali też duże statki powietrzne, więc nawet bez specjalnego teleobiektywu dało się to fotografować.
Balon na ciepłe powietrze wygląda trochę śmiesznie zanim się całkiem napełni, ale samo jego napełnianie jest już całkiem ciekawym widowiskiem.
Pierwsza wyprostowała sie reklama "Barcalays - Home Insurance". Zauważ dwa koty siedzące na dachu ;)
Balony o specjalnych kształtach są głównie używane do celów reklamowych. Master Yoda zapewnie reklamował wszystko co związane z Gwiezdnymi Wojnami.
Wieczorem zatłoczona łąka zaczęła stopniowo pustoszeć.
Najbardziej skomplikowanym kształtem okazał się Motocyklista. Ale też najtrudniej było nim sterować.
Ponieważ był to dzień królewskiego ślubu Harrego i Meghan, na widowni ustawiono wielki ekran, na którym znudzeni, w sumie cichymi, balonami mogli śledzić najgłośniejsze wydażenie tego dnia.
wtorek, 24 kwietnia 2018
Muzeum RAF w Cosword
Żeby nie było tak jak w piosence Budki Suflera "Bal Wszyskich Świętych", w niedzielę wybrałem się do muzeum RAF w Cosword. Chciałem zobaczyć samoloty i rozeznać dojazd do lotniska. Za 6 tygodni odbędą się tam pokazy lotnicze, na które już kupiłem bilet. W zeszłym roku przyjechało tu, do tego małego miasteczka, 55 000 widzów, więc lepiej zawczasu wiedzieć co i jak.
Muzeum składa się z kilku ekspozycji. Zacząłem od tej z okresu II Wojny Światowej.
Messerschmitt Me262: W ostatnich miesiącach wojny robił co chciał z alianckimi bombowcami. Na szczęście było go za mało i było już zbyt późno dla hitlerowców, żeby odwrócić losy wojny. Niemniej tłokowe i śmigłowe Spitfirery mogły się tylko popatrzeć za nim.
W odpowiedzi na niemiecką wojenna technikę lotniczą, jakieś 10 lat później, powstał English Electric P1, który jednak był tylko modelem testowym.
Kolejnym kierunkiem poszukiwań optymalnego samolotu był Gloster Meteor F8 "na pieska".
Dobrze dla wszystkich, że większość tej armady skończyła tak jak widać na pierwszym planie.
Kolejną zaawansowaną technicznie maszyną był Messerschmitt Me 410. Rozpoznawczy, przechwytujący i bombowy.
Kolejna bestia to Junkers Ju88 R-1. Początkowo ten ciężki bombowiec był szybszy od próbujących go przechwytywać myśliwców. To był jeden z najbardziej uniwersalnych samolotów Luftwafe.
A przeciw tym wszystkim niemieckim potworom stawiał czoła Supermarine Spitfire I.
Spitfire to brytyjska świętość narodowa. Tu widzimy znanego z programu Top Gear model redaktora Jamesa May w skali 1:1, czuwający przed Supermarine Spitfire.
A to jest Tiger Moth II. Na takim samolocie wstępne szkolenie przechodził James Heriot. Na szczęście dla wszytkich wielbicieli cyklu opowiadań "Wszystkie stworzenia, duże i małe" wypadł słabo.
Muzeum składa się z kilku ekspozycji. Zacząłem od tej z okresu II Wojny Światowej.
Messerschmitt Me262: W ostatnich miesiącach wojny robił co chciał z alianckimi bombowcami. Na szczęście było go za mało i było już zbyt późno dla hitlerowców, żeby odwrócić losy wojny. Niemniej tłokowe i śmigłowe Spitfirery mogły się tylko popatrzeć za nim.
W odpowiedzi na niemiecką wojenna technikę lotniczą, jakieś 10 lat później, powstał English Electric P1, który jednak był tylko modelem testowym.
Kolejnym kierunkiem poszukiwań optymalnego samolotu był Gloster Meteor F8 "na pieska".
Dobrze dla wszystkich, że większość tej armady skończyła tak jak widać na pierwszym planie.
Kolejną zaawansowaną technicznie maszyną był Messerschmitt Me 410. Rozpoznawczy, przechwytujący i bombowy.
Kolejna bestia to Junkers Ju88 R-1. Początkowo ten ciężki bombowiec był szybszy od próbujących go przechwytywać myśliwców. To był jeden z najbardziej uniwersalnych samolotów Luftwafe.
A przeciw tym wszystkim niemieckim potworom stawiał czoła Supermarine Spitfire I.
Spitfire to brytyjska świętość narodowa. Tu widzimy znanego z programu Top Gear model redaktora Jamesa May w skali 1:1, czuwający przed Supermarine Spitfire.
A to jest Tiger Moth II. Na takim samolocie wstępne szkolenie przechodził James Heriot. Na szczęście dla wszytkich wielbicieli cyklu opowiadań "Wszystkie stworzenia, duże i małe" wypadł słabo.
poniedziałek, 23 kwietnia 2018
Ironbridge
W sobotę wybrałem się do Ironbridge. To tam w roku 1709 Abraham Darby opracował i opatentował metodę wytapiania żelaza przy użyciu koksu. Początkowo pozwoliło mu to na produkcję żeliwnych garnków taniej niż konkurencji a później o pokuszenie się na zbudowanie pierwszego na świecie mostu z żelaza. A więc to kolejne miejsce narodzin Rewolucji Przemysłowej.
To jest pierwszy żelazny most i trzeba go zobaczyć, ale ... skoro jest pierwszy, to jest stary i wymaga konserwacji.
Alistair był tu dwa lata wcześniej i dzięki temu mógł podesłać mi zdjęcia pokazujące jak most powinien wyglądać. Ponieważ ten był pierwszy, więc zaprojektowano go i wykonano tak jakby to była robota ciesielska. Łączenia belek są na kliny, zastrzały i jaskółczy ogon.
Skoro mostu nie udało mi się zbaczyć, zostało mi tylko podziwianie okolicy. Ładna. Jest tu kilka lokalnych muzeów do obejrzenia, ale pomiędzy nimi warto jeździć samochodem.
Miejscowość jest ładna, schowana w głębokim wąwozie. I nie myślcie, że tu tak łatwo jest trafić. Nawet nawigacja może nie pomóc.
Na deser wybrałem się do prawie sąsiedniego Shrewbury. Ładne miasto. Ładniejsze od Birmingham, ale w sumie o to nietrudno.
Trafiłem tu na lekcję WF na rzece. W pierwszej chwili byłem zaskoczony, ale skoro uniwersytety organizują doroczne regaty na Tamizie, to znaczy że już licealiści muszą zawczasu ćwiczyć.
Nad rzeką spotkałem również ludzi, którzy byli razem.
No coż, pozbierałem się i poszedłem do samochodu. Miałem przed sobą jeszcze ćwiczenie jazdy po angielskiej autostradzie.
To jest pierwszy żelazny most i trzeba go zobaczyć, ale ... skoro jest pierwszy, to jest stary i wymaga konserwacji.
Alistair był tu dwa lata wcześniej i dzięki temu mógł podesłać mi zdjęcia pokazujące jak most powinien wyglądać. Ponieważ ten był pierwszy, więc zaprojektowano go i wykonano tak jakby to była robota ciesielska. Łączenia belek są na kliny, zastrzały i jaskółczy ogon.
Skoro mostu nie udało mi się zbaczyć, zostało mi tylko podziwianie okolicy. Ładna. Jest tu kilka lokalnych muzeów do obejrzenia, ale pomiędzy nimi warto jeździć samochodem.
Miejscowość jest ładna, schowana w głębokim wąwozie. I nie myślcie, że tu tak łatwo jest trafić. Nawet nawigacja może nie pomóc.
Na deser wybrałem się do prawie sąsiedniego Shrewbury. Ładne miasto. Ładniejsze od Birmingham, ale w sumie o to nietrudno.
Trafiłem tu na lekcję WF na rzece. W pierwszej chwili byłem zaskoczony, ale skoro uniwersytety organizują doroczne regaty na Tamizie, to znaczy że już licealiści muszą zawczasu ćwiczyć.
Nad rzeką spotkałem również ludzi, którzy byli razem.
No coż, pozbierałem się i poszedłem do samochodu. Miałem przed sobą jeszcze ćwiczenie jazdy po angielskiej autostradzie.
niedziela, 22 kwietnia 2018
Muzeum motocykli w Birmingham
Cudowne sześćdziesiąt lat brytyjskiej motoryzacji. Wszystko rozgrywało się tu, wokół West Midlands. Tu był potencjał utworzony przez produkcję maszyn parowych i tu funkcjonowało kilkanaście mniejszych lub większych wytwórni motocykli. Ta historia zaczęła się razem z wiekiem dwudziestym i trwała aż do momentu gdy Japończycy wkroczyli na arenę oraz gdy samochody stały się tak tanie, że wygryzły motocykle z powszechnego użytku.
Początki były trochę rowerowe a trochę wiklinowe.
Daty z naszej historii:
Rewolucja Październikowa i pierwsza Wojna Światowa
Okres Młodopolski
Przewrót Majowy Józefa Piłsudzkiego
Wybuch wojny:
Pogoń za osiągnięciami
No i odlot prawie kosmiczny
Pierwszy boxer i od razu górnozaworowy:
Royal Enfield; o mało co a byśmy takiego mieli
Uff, napatrzyłem się do syta.
Początki były trochę rowerowe a trochę wiklinowe.
Daty z naszej historii:
Rewolucja Październikowa i pierwsza Wojna Światowa
Okres Młodopolski
Przewrót Majowy Józefa Piłsudzkiego
Wybuch wojny:
Pogoń za osiągnięciami
No i odlot prawie kosmiczny
Pierwszy boxer i od razu górnozaworowy:
Royal Enfield; o mało co a byśmy takiego mieli
Uff, napatrzyłem się do syta.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





























































